Święta Bożego Narodzenia coraz bliżej, widać to między innymi na ulicach, w sklepach, a także bankach i przeróżnej maści firmach pożyczkowych, które na tę okoliczność przygotowały szereg pożyczkowych ofert świątecznych. Święta jakoś zawsze inspirowały banki do zwiększonej aktywności reklamowo-kredytowej, przynajmniej tak było do niedawna. Banki zarzucały swoich klientów propozycjami tzw. szybkiej, ba, ekspresowej pożyczki świątecznej. Tak jest też i dziś, mimo, że ponoć banki znacznie zaostrzyły warunki kredytowe i to klient, a nie bank powinien teraz zabiegać o pożyczkę. Tak miało być, a jest jak zwykle. Banki wyruszyły z akcją reklamową do klienta zachwalając swoje oferty pożyczkowe niemal wszędzie. Na przykład AIG Bank Polska przesłał do swoich klientów świąteczne kartki z gorącymi życzeniami wielu radosnych i ciepłych chwili w gronie najbliższych oraz wszystkiego co dobre nw nowym 2010 roku. Do tego, a właściwie na tej samej kartce, dołączył informację o świątecznej pożyczce, nawet do 17 tysięcy złotych.
„Każdy z niecierpliwością czeka na ten wyjątkowy czas – pisze AIG – Chcąc pomoc w przygotowaniu wyjątkowych Świąt Bożego Narodzenia / jaki uczynny/ i spełnienia marzeń o prezentach, mamy dla Pana/Pani/ świąteczną pożyczkę – nawet do 17 tysięcy złotych, a spłatę tej pożyczki rozłożymy nawet na 48 rat” – zachwala swoja ofertę AIG Bank. Niestety nic nie napisał o oprocentowaniu oraz kosztach takiej świątecznej niespodzianki. Ale nie zapomniał o karcie kredytowej z limitem 10 tysięcy złotych /toż to musi być czysta platyna/. Na zakończenie malutkimi literkami bank prosi klientów o dostarczenie dokumentu potwierdzającego wysokość dochodów, ewentualnie złożenia oświadczenia o wysokości dochodów przy składaniu wniosku. Z pewnością przy składaniu wniosku bank sobie przypomni o innych dokumentach
Podobnych życzeń z pewnością nie zabraknie od innych banków oraz firm pożyczkowych. Święta są najlepszym czasem na złowienie klienta, bowiem stara polska przypadłość „zastaw się a postaw się” nadal obowiązuje. Nam kryzys niestraszny i pożyczka też… Jeżeli, mimo wszystko, będziemy się decydować na świąteczny kredyt, starajmy się przynajmniej unikać firm pożyczkowych, w których koszt takiego kredytu jest niemal dwukrotnie wyższy niż w banku.
- Nigdy nie braliśmy z żoną kredytu na żadne święta, bowiem zdajemy sobie sprawę, że nas na to po prostu nie stać. A jeżeli nie stać nas na kredyt, to urządzamy święta skromne, ale pełne ciepła rodzinnego. Zapożyczyć się to nie sposób na rozwiązywanie problemów finansowych, pożyczka na święta oczywiście pomogłaby rozwiązać wiele naszych problemów /prezenty/, ale później trzeba będzie ja przecież spłacić i to z nie małymi odsetkami.
Add A Comment
You must be logged in to post a comment.