Resort nie rozumie

Inaugurację roku akademickiego mamy już za sobą i zajęcia na wszystkich uczelniach są już w toku. Tak zwani „starzy” studenci wiedzą już jak poruszać się po akademickim gruncie, natomiast ci z pierwszego roku dopiero będą się wszystkiego uczyć. Także jak znaleźć środki na naukę, bowiem z pewnością nie wszystkich rodziców stać jest na sfinansowanie studiów swoim pociechom. Od czego są jednak programy rządowe, a w szczególności kredyty dla studentów.  System ten funkcjonuje już od ponad 10 lat, bowiem w 1998 roku weszła w życie ustawa o pożyczkach i kredytach studenckich na mocy której banki mogą studentom przyznawać taką pomoc materialną. Natomiast 18 maja br. weszło w życie rozporządzenie ministra nauki i szkolnictwa wyższego w sprawie szczegółowych zasad, trybu i kryteriów udzielania, spłacania oraz umarzania kredytów i pożyczek studenckich. Jest to kolejna nowela, niestety niewiele zmieniająca w istniejących już przepisy na korzyść studentów. Nadal wnioski o kredyty dla studentów należy składać do 15 listopada każdego roku i prawdopodobnie tak samo jak w latach ubiegłych pierwszą transzę tego kredytu studenci otrzymają dopiero w lutym, albo nawet na początku marca. A więc w trakcie sesji, albo już po pierwszym semestrze.  Niestety studenci nie otrzymują pierwszy pieniędzy z kredytów wtedy, kiedy są im najbardziej potrzebne, czyli na początku nauki /najwięcej jest wydatków/, tylko w połowie roku akademickiego. Mimo wielu monitów ze strony środowiska akademickiego jak widać nic się nadal w tej sprawie nie zmieniło.
- W zasadzie trudno nam studentom zrozumieć nasz resort, ponieważ mogłoby się wydawać, że żyje on naszymi problemami. Tymczasem jak się okazuje niekoniecznie. Nam kredyty dla studentów są potrzebny niemal od zaraz, a nie w połowie roku. Oczywiście w każdym miesiącu pieniądze się przydadzą, ale najbardziej potrzebna jest nam kasa na początku roku. Nie ma trudno, musimy zaakceptować decyzję ministerstwa. Muszę jednak podkreślić, że taka pomoc pieniężna jest dla nas wprost nie do przeceniania. Niewielu studentów stać jest na studiowanie bez pomocy banków, stypendiów czy dodatkowej pracy. Dlatego decyzję o przyznaniu kredytu studenci zazwyczaj przyjmują z ulgą i radością. Jeżeli skończymy studia, dopiero po dwóch latach możemy zacząć spłacać kredyty dla studentów i to jest kolejny wielki plus tych kredytów. Poza tym banki najczęściej idą na rękę studentom przy spłacie tych kredytów i zawsze można się z nimi dogadać – powiedział jeden ze studentów.

Add A Comment

You must be logged in to post a comment.

© 2008